Baśń o Sofii
Opowieść o dziewczynce, która musiała przejść przez las, żeby zrozumieć, co naprawdę znaczy wracać do domu. Kraina czarów bywa w niej piękna, ale nigdy do końca bezpieczna.
Zapytaj o tekstZapraszam do czytania, choć kraina czarów to niebezpieczne miejsce. Piszę i ilustruję historie, w których drzewo, orzeszek i liść mają swoje własne życie.
Pirografia, ikona i baśń są dla mnie jednym sposobem patrzenia na świat. W drewnie wypalam to, co wcześniej zapisałam w opowieści — albo odwrotnie: historia rodzi się z kształtu, który zobaczyłam w strukturze materiału.
Niektóre z tych baśni trafiły później na drewniane krążki i kartki, inne zostały w wersji pisanej. Wszystkie zaczynają się tak samo: od uważnego patrzenia na małą rzecz.
Poniżej fragmenty. Pełne teksty dostępne są w pracowni — dopisuję je stopniowo.
Opowieść o dziewczynce, która musiała przejść przez las, żeby zrozumieć, co naprawdę znaczy wracać do domu. Kraina czarów bywa w niej piękna, ale nigdy do końca bezpieczna.
Zapytaj o tekst„Na początku byłem mały orzeszkiem bukowym. Gdy dojrzałem, spadłem na ziemię wraz z moimi siostrami i braćmi. Wszędzie było wilgotno i mokro. Ziemia pachniała i zanurzyłem się w niej. Drzemałem.” Potem przyszedł chłód i mróz. Zamarzłem i wydawało mi się, że już mnie nie ma…
Zapytaj o tekstCzęść opowieści powstaje razem z obrazem — akwarelą albo wypalanym motywem na drewnie. Takie historie można zobaczyć w galerii.
Zobacz w galerii„Zapraszam do czytania, choć kraina czarów to niebezpieczne miejsce.”Izabela Żylińska